Nekro tournee trwa.

 Jarka trochę nareperowali i ponownie ruszył w nekro tournee po gminach. Tam do swoich koleżanek i kolegów, starannie zresztą wyselekcjonowanych przemawia, zdradzając objawy solidnego odklejenia. Demencyjny dziadek robi furorę na scenie i kapitalną robotę dla swoich przeciwników.

  To co on pierdoli, przechodzi pojęcie wszystkich, mających IQ powyżej poziomu dywanu. W swoich improwizacjach scenicznych, obraża każdą grupę społeczną, po kolei. Improwizuje ponieważ nie posiada żadnej elementarnej wiedzy. Raczył wczoraj stwierdzić, że kobiety które dają w palnik do 25-go roku życia, nie mają już szans na urodzenie dzieci. Połajanki wzorowego męża, ojca głowy rodziny. 

 Wcześniej wymamrotał, że polski węgiel jest chujowy, a utrzymywanie kopalni w warunkach gospodarki wolnorynkowej jest bez sensu, szczęśliwie denerwując górników. Zapewnił również, że Polska nigdy wcześniej, nie miała cieplejszej władzy od tej pisowskiej.

  Tymczasem, jak przewiduje ekonomista Grabowski, patorząd naszczalnika będzie musiał w przyszłym roku zaczerpnąć chwilówkę w wysokości 400 miliardów złotych, żeby jakoś było. To w takim, randomowym zupełnie przeliczeniu 20 elektrowni atomowych, żeby Państwu uwypuklić skalę. Teraz pisowscy partacze są sfocusowani na sektorze energetycznym, ku uciesze swoich, półprzytomnych z abonamentu wyznawców. To oczywiście zabiegi medialne i czysto wizerunkowe, mające na celu utrzymanie poczucia w spierdalającym powoli elektoracie, że jesteśmy mocarstwem, wkrótce również atomowym.

  Inflacja 17,9% w takim przypadku, schodzi na dalszy plan w umysłach pisowskiej subkultury, gdyż jarają się perspektywą promocyjnego prądu, dzięki któremu będą mogli oglądać w telewizji ulubione paradokumenty, za sprawą których czują się lepsi od innych. Zresztą wyborcy pisuaru, nie potrzebują wiele od życia, a to wszystko za sprawą niskiego uposażenia intelektualnego. Potrzeby ograniczają do konieczności posiadania na co dzień jakiegoś wroga, czegoś do jedzenia, ale tylko po to żeby się wysrać. 

 W dostarczaniu wrogów jarosław jest nie ma sobie równych. Atakuje LGBT, choć powinien trzymać w tym temacie japę krótko gdyż sam jest gejem, a homofobem przy okazji. Wrogiem jest zła UE, która nie toleruje patoreformy systemu sprawiedliwości w wykonaniu pisuaru. Co zabawne, pisuar zamierza się zwrócić do TSUE w sprawie zablokowanych dla Polski środków finansowych w ramach KPO. Do Trybunału, którego wyroki ignoruje na bieżąco, bo nie są po myśli jarka i jego koleżeństwa z organizacji przestępczej. Wrogiem na każdą okazję są Niemcy. Oni nakazali likwidację polskich kopalń, aby nam piździło po nogach. Swoje dla ściemy też zamknęli, wyciągając z dołu sprzęt i zalewając szyby wodą. Pisuar w likwidacji nie uznaje półśrodków i szyby zlikwidowanych kopalni zasypano odpadami, również niebezpiecznymi, masowo importowanymi do Polski. Gdyby opozycja zechciała się nad tym tematem pochylić, byłoby fajnie. W przypadku kopalń, zalanie szybów deszczówką, jest z punktu widzenia konserwacji kapitalną sprawą. Niemcy w razie potrzeby wodę wypompują, wrzucą w pizdu na dół kombajny i mogą wydobywać. W przypadku polskich, zlikwidowanych przez pisuar kopalń, sprawa jest kłopotliwa, bo za przyjęcie odpadów ktoś wziął hajs i to nie mały, a wyciąganie tego na powierzchnię byłoby kosztowne i ryzykowne prawnie. 

 W normalnym kraju, bezpieczeństwo energetyczne jest sprawą priorytetową i wręcz oczywistą. Polska niestety normalnym krajem nie jest, stąd też instalacje fotowoltaiczne, finansowane z prywatnych środków, są traktowane po macoszemu. Gdyby ich było za dużo sieci przesyłowe, uległyby stopieniu ponieważ miejscami mają 70 lat. Pisuar hajs, pochodzący ze sprzedaży praw do emisji CO2 przejebał, zamiast zainwestować w modernizację sieci przesyłowych. Rozwiązanie proste i tanie w gruncie rzeczy. Niestety motłoch patrzeniem się na nowe kable nie jest zainteresowany, bo to nie jego. On musi mieć 500+ lub bonusową emeryturę i jara się przeświadczeniem, że dostaje to od rządu. Coś namacalnego, choćby za to kupił 125 kg ekogroszku. Na pytanie, skąd rząd ma te pieniądze, odpowiada, że z bankomatów. Myślenie typowe dla zaburzonych intelektualnie. 

 Naszczalnik z premedytacją dyskredytuje walory polskiego węgla, usprawiedliwiając import z zagranicy. Oczywiście patorząd wpierdolił w dystrybucję surowca samorządy, które dostaną po grzebiecie zaraz po tym, jak się okaże iż program jest porażką. Teraz warto wspomnieć o tym, skąd na ten program sprowadzania szlamu, pozyskano środki. Otóż częściowo zajebano z NFZ. Czyli per saldo ktoś kopnie w kalendarz, bo patorząd zapomniał o bezpieczeństwie energetycznym i teraz ratuje się, ładując w gips samorządowców, którzy ogłaszają zapisy na coś co przypłynie z różnych części świata, ale nie wiadomo kiedy i czy to będzie zdatne do palenia. 

 Ktoś mógłby pomyśleć, że spółki skarbu państwa, mogłyby że swoich miliardowych zysków wspomóc program. Nic bardziej mylnego. Te pieniądze są odłożone i przydadzą się jarkowi przed wyborami. Wtedy rząd ponownie "da" obywatelom hajs w postaci bonusowych emerytur, dokona podniesienia 500+ do kwoty 800 złotych lub nawet 1k i będzie zerkał na słupki w sondażach, licząc na kontynuację panowania. 30% głosujących na pisuar nawet się nie zorientowało, że na to łapówkę dla siebie sami odkładają,  tankując swój złom na orlenie, płacąc rachunki za prąd czy gaz. 

 Pisuar się kończy, jedynie przedłużając agonię. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Dygnitarze pisuaru wiedzą, że przed nimi wieloletnie włóczenie się po sądach i zaczynają się rozglądać za możliwością ratowania własnych tyłków. W momencie upadku ruszy lawina wzajemnych oskarżeń, a ideowi funkcjonariusze reżimu będą się rozpruwać jak świadkowi koronni na swoich kolegów z gangu. 

 7 lat rządów tej organizacji przestępczej będziemy spłacać przez lat kilkadziesiąt i to w wersji bardzo optymistycznej.

Komentarze

Popularne posty