Debilizm vs. Podsiadło

 Trwa ogólnonarodowa debata nad deklaracją Dawida Podsiadło, który powziął chęć wystąpienia z kościoła. Część odbiorców, jawnie określa, że zapowiedź piosenkarza ma w dupie i oskarża go o gwiazdorzenie. Otóż Podsiadło, wspomniał o swoich zamiarach, podczas podcastu. Nie poleciał z tym tematem do pismaków, ponieważ posiada ugruntowaną pozycję na rynku muzycznym i zwyczajnie, nie musi zabiegać o udzielanie wywiadów. Niestety czytelnictwo w Polsce leży jak plan pięcioletni i wiele osób nie doczytało, że piosenkarz ma kłopot z instytucją, a nie z wiarą. Tuszowanie skandali pedofilskich, pazerność oraz wpierdalanie się w rozmaite sfery życia, jednym się podobają, zaś innym nie. Pojawiają się również głosy, jakoby Podsiadło nie mógł się wypisać z KrK, bo się do niego nie zapisywał. Owszem, to prawda, natomiast nie mógł decydować za siebie, bo srał w pieluchy, ciągnął smoczek i oglądał bajki, niewiele z nich rozumiejąc. Został ochrzczony, być może wbrew swojej woli. Obecnie jako dorosły i dojrzały człowiek, może podejmować rozmaite decyzje. Nie krzywdzi nikogo, oczywiście poza statystykami kościelnymi. Wylewanie pomyj na człowieka, który widzi obłudę, hipokryzję i ogólnie pojęty fałsz jest traceniem prądu. Piętnujący czyjeś, prywatne postanowienia, powinni zadeklarować wsparcie instytucji, która jest im do szczęścia niezbędna, bo ja się czuję troszeczkę chujowo z tym, że pieniądze jakie w formie podatków odprowadzam do budżetu, są kierowane do kościoła, mówiącego jak mamy żyć, samemu się przy tym do swoich zaleceń nie stosując.


Komentarze

Popularne posty